Pamiętacie Dudek-dance? Kiedy nasz bramkarz w finale Ligi Mistrzów wykonywał jakieś szalone ruchy, żeby obronić rzuty karne. Kiedy patrzę na to, co wyprawia Jarosław Kaczyński w Sejmie, myślę właśnie o Dudek-dance (w tym wypadku lepiej chyba mówić o Rydzyk-dance). Sęk w tym, że bramkarz miał jakieś zrozumiałe i szczytne cele. Niestety, to co robi prezes PiS nie da się zaklasyfikować w podobny sposób.
A oto dzisiejsze covery dzienników opinii – poświęcone tańcowi Jarosława. Co ciekawe, patrząc na tytuły, tylko Rzeczpospolita wydaje się nie rozumieć o co chodzi PiS.

Tabloidy: Dziś oba zaskoczyły mnie ciekawymi czołówkami. Wiadomo, weekend. Super Express rozśmieszył mnie trochę niezamierzoną wpadką. Od samej góry mamy zajawkę: ranking warszawskich gimnazjów. A pod spodem tabelkę: taką dostaniesz rentę. Oczywiście zajawka gimnazjów nie powinna stać na górze strony. A Wy? Widzicie jakieś wpadki na dzisiejszych coverach?

———————- ————————– ———————-
Komentarz mm.
Lekka przewaga dla Dz. za bezposrednie nazwanie rzeczy po imieniu. GW też dobra (za zdjęcie).
Wcale nie zachwycam się tabloidami. Wprawdzie Religa oznajmia, że nie ma raka, ale czy można mu wierzyć. A materiał SE jest zupełnie pusty. Po przeczytaniu tego tekstu okazuje się, że w nim nic nie ma. Oczywiście, że nie wiedzieli, że giną na tej samej zasadzie jak nie wiedzą kierowcy na drodze, że giną, albo Zientarski w swoim Ferrari. To nie był lot LOT-u z 1986 r., gdy przez godzinę pasażerowie mieli świadomość, że zginą. Nie ma więc się czym zachwycać Drogi adminie. Bo okładkę powinno się jednak oceniać z treścią materiału. Takie jest moje zdanie.
Co do tabloidów – nie wiem po co F wałkuje Aleksa, skoro już telewizje wystarczająco zmieliły ten temat, SE też pisze o bzdetach, taki tytuł byłby dobry gdyby to syn Tuska prezentował swojego chłopaka