Na początku moją uwagę przyciągnęła Rzeczpospolita. Muszę jednak przyznać, że mam pewne wątpliwości co do sensu pytania: czy znasz kogoś, kto został okradziony przez internet? 13 proc. pytanych odpowiedziało, że tak. Ale to pytanie wcale nie musi odnosić się do banków, tylko do aukcji internetowych. Tak więc podwieszanie go do tekstu o kradzieżach z kont jest naginaniem rzeczywistości do własnych potrzeb. A to razi. Poza tym tytuł “Banki okradane w sieci”. To typowa Rzepa. Co mnie obchodzą banki? Mnie interesują ludzie – czyli klienci banków.
A co Wam podoba się (lub nie) w tych okładkach?
———————– ————————— ———————
komentarz mefju:
Pytanie respondenta, czy zna kogoś, kto czegoś doświadczył, samo w sobie jest mocno naciągane: powoduje, że procent pozytywnych odpowiedzi jest o wiele większy, niż stan faktyczny.
SE strasznie monotematyczny – prawie same rodzinne tematy (chrzest, ślub, pijana matka), Wałęsa wydaj mi się bardziej nośny niż ślub Kraśko. No i nieśmiertelni emeryci.
Peter V. na okładkę nie wydaje mi się dobrym pomysłem.


Pytanie respondenta, czy zna kogoś, kto czegoś doświadczył, samo w sobie jest mocno naciągane: powoduje, że procent pozytywnych odpowiedzi jest o wiele większy, niż stan faktyczny.
SE strasznie monotematyczny – prawie same rodzinne tematy (chrzest, ślub, pijana matka), Wałęsa wydaj mi się bardziej nośny niż ślub Kraśko. No i nieśmiertelni emeryci.
Peter V. na okładkę nie wydaje mi się dobrym pomysłem.
Ciekawy tytuł na podwale GW: Szef PKOl: będę bronił protestujących. Ciekawy, bo wygląda na to, że Nurowski ucieka rakiem po tym, gdy dowiedział się, że Tusk może zbojkotować otwarcie olimpiady. Rz., lepszy byłby tytuł: Ludzie okradani w sieci
Z tabloidów wolę F za przyciągającą, zrobioną na szpiegowską okładkę. Zgadzam się, że SE mocno monotematyczny. Kryzys tabloidów jednak trwa.
>>mm
Wychodzi na to, że kryzys tabloidów to stan przewlekły. Na szczęście, zbliża się wiosna, po której dużo sobie obiecuję. Wiosna to nowe siły, nowe pomysły, nowe tematy. Krótki okres prosperity między zimowym dołem a sezonem ogórkowym. Inna sprawa, że takiego wykwitu tematów jak za rządów PiS już chyba nie będzie. Platforma potwierdza moje obawy – razem z Tuskiem przyszła nuda. Ludziom to się chyba należało, ale dziennikarzom bynajmniej nie jest przez to łatwiej.
>>mefiu
Wałęsa byłby świetny, gdyby go bezpośrednio zestawili z Sowińską i jej wywodem na temat “wieku, w którym już można”. Gdybym pracował w tabloidzie, to zrobiłbym na dziś sondę wśród polityków: a pan/pani w jakim wieku rozpoczęliście współżycie seksualne. Wystarczy, że odpowiedziałoby dziesięć osób.
dobry prezydent