W tekście Rzeczpospolitej najlepszy jest tytuł. Naprawdę przyciąga uwagę. Zawiodą się jednak ci, którzy skuszeni tytułem, kupią gazetę. Niestety, reszta tak dobra już nie jest. Konia z rzędem temu Polakowi, który na przystanku autobusowym wyjaśni drugiemu rodakowi, o co chodzi w sporze o traktat – posiłkując się tekstem z RZ.
Dziennik poszedł w stronę czysto informacyjną. Dobre zdjęcie, poprawny tekst, ale brak mi w tym wszystkim poweru.
Natomiast Gazeta Wyborcza przesadziła z czcionką, którą wybiła słowo dolar. Tytuł świetny, ale czerń liter nie może być najważniejszym elementem czołówki.
Zastanawiam się, czy morderstwo sklepowej to dobry “myk” na okładkę na kraj. Na Katowice dałbym ją na pewno, ale na kraj… A może jednak to był dobry pomysł? Ostatecznie każdy z nas robi zakupy w jakimś małym sklepiku na osiedlu. Nie po wszystko biegamy do supermarketu. W takim układzie, zabójstwo na coverze ma sens. Kto wie czy nie większy, niż robienie okładki z Religii i Kosowa?


Najnowsze komentarze