Archiwum dla październik, 2007

31
paź
07

Tani dolar podbija ceny?

20071030-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Zacznę od Polski. Droga ropa rzeczywiście może podbić ceny w różnych sektorach gospodarki, ale jak może przyczynić się do tego tani dolar? Zwłaszcza w Polsce? Tego już nie rozumiem, ale ma do tego prawo, ponieważ nigdy nie byłem orłem z ekonomii. Zawsze mi się wydawało, że tani dolar (czyli mocny złoty) są niekorzystne dla polskich eksporterów, za to sprzyjają importerom. A ponieważ robię zakupy w Polski, a na wakacje wyjeżdżam zagranicę, to taki kurs mi nie przeszkadza. Że nie wspomnę o spłaconym kredycie w Euro. No chyba, że redaktorowi P chodziło o coś innego. O to, że tani dolar powoduje, że baryłka ropy kosztuje nie 90 dolarów a 100 i to jest to podpicie ceny! Ale co to obchodzi czytelnika, jeśli w złotówkach cena baryłki się nie zmienia? Czyli krótko mówiąc, za tytuł duży minus.

Tekst w Rzeczpospolitej o niebo lepszy od tego w P. Ale nie ukrywajmy – ten cover do wybitnych nie należy. Czołówka to blacha z dwoma smutnymi infografikami, a mniej interesujące samodzielne zdjęcie trudno sobie wyobrazić.

Dziennik pisze o stadionowej wojnie, a na zdjęciach są dwie kobiety. Hm? Może warto było pomyśleć o samodzielnym foto.

Dlatego wybieram Gazetę Wyborczą. Za szybką reakcję na informację i zrobienie z niej coveru. Sprawa zrobiła się głośna ok. 18. O ile się nie mylę, pierwszy poinformował o niej RMF FM. Plus za dobre samodzielne zdjęcie na dole. Tak więc przed nami leży poprawna, dobrze złożona okładka. To co by się przydało do pełni szczęścia, to małe zdjęcie na pasku zajawek po prawej stronie – obok głównego materiału – np. główka nowej prezydent Argentyny.

20071030-se-fakt.jpg

W Super Expressie mieli świetny pomysł na supermana Olejniczaka, ale schowali go w zajawce. Czołówka znowu niedopowiedziana. Wczoraj nie wiedziałem, kto zmarł, dziś nie wiem, o jaki popularny program satyryczny chodzi. Zdjęcie Mandaryny – no cóż – porażające. Natomiast Fakt zrobił Olejniczaka bez pomysłu. Już nowa rezydencja Kasi Cichopek ma w sobie więcej energii, niż tekst o “Wojtku, co chciał zostać strażakiem” (ten tytuł ściągnąłem z jakiegoś komentarza znalezionego w sieci, bo ten z okładki F. jest tak drętwy, że nie chciało mi się go przepisywać).

30
paź
07

Pawlak na gospodarkę

20071029wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

W każdej z okładek jest coś, co zasługuje na pochwałę. W Gazecie Wyborczej doskonały jest tytuł (“Pawlak na gospodarkę”). Uśmiałem się. Słowo daję. Oto przykład świetnej gry słowem, która bawi i informuje jednocześnie. Szkoda tylko, że górna czołówka jest trochę blachowata. To dlatego, że tekst równo oblewa trzy małe zdjęcia. Gdyby po prawej stronie pojawił się komentarz na szarej apli, byłoby znacznie lepiej. Zaskakujące jest też zdjęcie na dole strony… Czym zaskakuje? Kolorem trumien. Ciekawe, kto wymyślił, żeby zmarłych pochować w fioletoworóżowych trumnach?
Dziennik
ma czołówkę dobrą na Warszawę, ale na kraj już nie tak bardzo. Nie podoba mi się natomiast układ, w którym górna czołówka zajmuje mniej miejsca od dolnej. Mimo wszystko odnoszę w takich przypadkach wrażenie, że gazeta stoi na głowie.
Polska
i Rzeczpospolita mają dobre zdjęcia na coverach. Jednak główne tematy to chyba nie jest to, na co czekają Kowalscy. Temat Rz jest zbyt odległy (geograficznie), a Polski za mało konkretny. Zmiany kanonu lektur będą na pewno. To wie każdy. To żaden news. Ale jakie? Tego nikt nie wie. Polska też nie. Tylko przypuszcza.
Tak więc bez ramki. Chociaż z wyraźnym wskazaniem na GW i mimo wszystko trochę na Dz.

20071029se-fakt.jpg

Tabloidy. Super Express zrobił dziś wszystko, żeby zasłużyć na cięgi. Rozumiem, że bohaterka tekstu, kiedyś mieszkanka domu “wielkiego brata”, nie była specjalnie rozpoznawalna, ale żeby nie dać na okładce ani nazwiska, ani zdjęcia – to już przesada. Może redaktorzy celowo poszli na takie rozwiązanie, bo liczyli na to, że czytelnicy kupią gazetę, myśląc, że zmarła np. Manuela. Hm… Mimo wszystko wybieram Fakt - bo wystarczy mi rzut oka na cover, żeby zrozumieć o co i o kogo chodzi.

28
paź
07

Rzecznik CBA piratem?

20071027-k-gw-dz-rz.jpg

Szybka ocena. Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita piszą o sprawie, która może słono kosztować budżet. Wielka afera, w której jest polityczny ping-pong i jak zwykle nie ma winnych, nie zaciekawi jednak czytelników tak, jak prosty tekst z Polski. A ta wyciąga historię z wyrazistym przekazem, jasno sformułowanym oskarżeniem i określonym bohaterem. Jeśli miałbym pretensję (i to dużą), to o zdjęcie. Wolałbym na nim zobaczyć rzecznika CBA, a nie Putina. Podwał Dziennika jest ciekawszy od czołówki.

20071027-k-se-fakt.jpg

Super Express – plus za zdjęcie Jerzego i Zbigniewa Ziobro. Ale tę historię czytałem już w kilku innych gazetach. Więc tym razem zatrzymałem się na etapie obejrzenia okładki. Jeśli coś przyciąga moją uwagę na tym coverze, to konkurs: Wygraj mieszkanie. Fakt konsekwentnie eksploatuje temat rodziny Rokitów, który ja konsekwentnie staram się omijać, ponieważ nie czuję fascynacji tą historią. Roszczeniowa czołówka o PO też nie porywa. Codziennie można taką robić. Tak więc dziś tabloidy bez ramki.

27
paź
07

Z Lipcem czekali do października

Na weekend proponuję wam lubioną zabawę redaktorów naczelnych. Oto redaktor mówi do zespołu na kolegium: wyobraźcie sobie, że jesteście zwykłymi Czytelnikami, nie pracujecie w mediach, wchodzicie do sklepu i stajecie przed regałem z gazetami. Macie tylko jeden rzut oka na każdą z okładek i żadnych możliwości, żeby przeczytać coś więcej niż główny tytuł i obejrzeć główne zdjęcie. Co widzicie?

20071026b-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Otóż ja widzę coś takiego:

Gazeta Wyborcza – zdjęcie nieciekawe, z jakiegoś protestu, o widzę znaczek ZNP. A więc z protestu nauczycieli. Nie jestem nauczycielem, czyli to nie jest czołówka dla mnie. W dodatku tytuł jest niejednoznaczny. Wychodzi na to, że nauczyciele coś dostali i zaraz to stracą? (Tyle, że to nie prawda. Szkoda, bo tekst jest o czymś zupełnie innym. Nie tylko o nauczycielach.) Tak więc minus dla GW.

Dziennik – świetny tytuł. Bawi mnie. Sprawę znam z radia. Na zdjęciach Lipiec, prawdopodobnie przed aresztowaniem i po. Biorę do ręki Dz.

Rzeczpospolita - nie rozumiem głównego tytułu. Nie wiem, o czym jest główny tekst. Condoleezz Rice na zdjęciu. Ta osoba mnie nie obchodzi, chyba że mówi o Polsce. Ale nie mówi.

Polska - znowu nie rozumiem głównego tytułu. O co chodzi? Chyba nie o premierę nowej części “Milczenia owiec”. Åšwietne zdjęcie Lipca na dole strony. Wygląda jak Bono. A może to jest Bono. Przyglądam się lepiej. Nie, to jednak Lipiec. Ale to i tak za mało, żebym odłożył Dziennik i wymienił go na Polskę.

20071026-se-fakt.jpg

Przechodzę krok dalej, patrzę na tabloidy.

Super Express – dramat aktora, znam jego twarz, to Paweł Wawrzecki. Mocny tytuł: “Znowu powieszą mu ojca”. Jasny komunikat. Wybieram SE.

Fakt - “Kryzys u Rokitów”. To już odsłona trzecia. Ile można czytać o tym samym? Raz kryzys jest, potem go nie ma, a teraz znowu jest. Na zdjęciu Rokita. W czarnym płaszczu na białym tel. Czy to już zima? W dodatku ma na sobie ten swój irytujący kapelusz? Kto dziś nosi kapelusze? Nie, dziękuję. Nie chcę czytać o problemach tej dziwnej rodziny.

Uwaga po szybkiej ocenie. F zamiast eksploatować nieciekawe rodzinne kryzysy Rokitów, mógł zrobić czołówkę z “Bosak: Szukam dziewczyny z Faktem”. To mogła być niezła tabloidowa jazda. Wystarczyło przycisnąć Bosaka i zapytać go jakie dziewczyny lubi. A tak, wyszła taka sobie zajawka, z której wynika, że to raczej Fakt szuka dziewczyny z Bosakiem, a nie na odwrót.

25
paź
07

Czwartek ocen

Jak co czwartek zapraszam do samodzielnej oceny coverów. Nieobecność Polski wynika z przyczyn technicznych. Tak więc zapraszam do porównywania tylko pięciu okładek. Czas, start!

20071025-a-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20071025-se-fakt.jpg

- – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – -

Sumujemy: Najwięcej pochlebnych opinii zebrał cover Rz. Myślę, że nie za szczególną przebojowość, ale za zwykła poprawność. Główny temat ilustrowany dobrym zdjęciem. Czołówka wyrazista z jasnym przekazem. Zero niepotrzebnych kombinacji.

W kategorii tabloidów wygrywa SE. Powody są te same. Plus za własną informację i nowe spojrzenie na temat przemian w CBA.

A trzecim zwycięzcą okazał się niezapowiedziany gość, czyli warszawskie Metro. Za poniższą okładkę. To już druga dobra okładka tej gazety w ciągu tygodnia, która trafiła na odfrontu.

metro-20071025.jpg

Dziękuję wszystkim za oceny i zapraszam na następny czwartek.

24
paź
07

Dziennik kontra Lis

20071024-gw-dz-rz-2.jpg

Nie ma dziś jedynki, które podobałaby mi się stu procentach. Gazeta Wyborcza nie potrzebnie dała legitymacyjne zdjęcie Tuska. Tytuł głównego materiału też na mnie nie działa. Gdzieś na jakimś mentalnym poziomie budzi mój sprzeciw, bo za bardzo kojarzy się z hasłami w stylu “Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela”. Broni się natomiast zdjęcie Ordonki. Ma swój smaczek, chociaż bądźmy szczerzy, kto dziś pamięta Ordonkę. Dziennik i Rzeczpospolita dają podobne tytuły na jedynce. Dz ilustruje tekst zdjęciem polityków w garniturach. Nic ciekawego. O wiele lepiej zachowała się Rz, puszczając górą samodzielne zdjęcie z Węgier i protestów zorganizowanych na apel węgierskich partii prawicowych. Niestety, nie jest to fota marzeń. Tytuł mówi o stu tysiącach protestujących, a ja na zdjęciu widzę jednego młodego protestującego i kilku policjantów. Na pewno były lepsze zdjęcia. Polska ma ładną, wystylizowaną zajawkę dodatku o modzie (plus), ale duże szare strzałki, na których podano treść infografiki, nadają okładce dołującego charakteru. Ta szarość nie zachęca do lektury.

20071024-se-fakt-2.jpg

Tabloidy: Najbardziej zachęcił mnie Fakt tekstem o tym, że Anglicy chcą przechwycić naszego holenderskiego trenera. Nawet jeśli to tylko pogłoski, to i tak interesujące. I skoro już trafiły na jedynkę, to powinny być główną czołówką. Dominuje jednak tekst o emeryturach, w którym czai się poważny błąd! Według F mężczyźni “pójdą” na wcześniejszą emeryturę, a według innych gazet “będą mogli pójść”. Niby to samo, a nie to samo. Dla wielu osób w wieku emerytalnym to bardzo istotna sprawa, która sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: czy wyrzucą mnie z pracy, gdy będę stary, czy sam będę mógł zdecydować, czy chcę odejść a może zostać. W Super Expressie drażni mnie, jak co tydzień, duża zajawka komiksu. Temat z okładki zapowiada się jak hardcorowa obyczajówka. Tak przestraszyłem się tego tekstu, że go nie przeczytałem. A chyba nie o to chodziło.

A na koniec skandal, którym żyje dziś “dziennikarska warszawka”. Ten artykuł pokazał mi to kolega z pracy. Zwróćcie uwagę na poniższy tekst z warszawskiego wydania Dziennika ze str. 15. Przeczytajcie pierwsze litery kolejnych wierszy od zaznaczonej literki “W”. Jakie zdanie złożyliście?
dziennik-20071024-3.jpg

Rozszyfrowaliście? Nie. To zdanie brzmi “Wała Tomaszowi Lisowi”. W ten sposób jeden z dziennikarzy Dz (a może kilku) odpowiada na plotki o tym, że Tomasz Lis ma (albo miał) zostać naczelnym Dz. Co o tym sądzę? Moim zdaniem, ludzie na pewnym poziomie nie powinni zniżać się do takich zagrań. A co wy o tym sądzicie?

24
paź
07

Donald Tusk – ulubiony bohater tabloidów

20071023-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Powoli zapominam jak wygląda cover Gazety Wyborczej z dużym, ładnym zdjęciem. Dość już mam okołowyborczych infografik. Dlatego odkładam GW i wybieram ten sam temat w Dzienniku. Oko zatrzymuje się na moment na tej okładce. Tusk już się nie cieszy, wygląda jakby kombinował, coś się na tym zdjęciu dzieje. Wybieram też Polskę za front idący w zupełnie inną stronę niż covert GW i Dz. W Polsce mamy ciąg dalszy euforii i zapowiedź dePiSacji. No i małe zdjęcie Deyny. Też ważny element. Natomiast Rzeczpospolita razi tytułem. Słowo “skazany” byłoby adekwatne do sytuacji, gdyby PO groziła koalicja z LPR lub Samoobroną.

20071023-se-fakt.jpg

Okładki tabloidów są dziś do siebie tak podobne, że mimowolnie zaczynam wierzyć w przemysłowe szpiegostwo (chociaż nie mam na to żadnych dowodów) i podkradanie sobie tematów z planowań. Super Express popełnił mały błąd. Na główny tytuł weszła głowa bohaterki innego tekstu. Ale to detal. Nie razi bardziej niż żółta zajawka “Pijanego pogotowia”, która wchodzi w Fakcie na historię życia Donalda Tuska – od dziś ulubionego bohatera tabloidów.

22
paź
07

Platforma górą!

20071022-gw-dz-rz.jpg

Minus dla Gazety Wyborczej, za brak zdjęcia na okładce. Żadna infografika (serek, słupek, tęcza) nie odda tak radości czy smutku jak zdjęcie z wyborczego sztabu tuż po ogłoszeniu wyników. Pozostałe okładki trzymają podobny, poprawny poziom – można wręcz powiedzieć, że są aż zbyt poprawne.

20071022-se-fakt.jpg

Tabloidy: wybieram Super Express za sugestywny fotomontaż, Fakt na okładce odpowiada na ważne pytania, daje mocny tytuł, ale… brakuje mi tego, co w tabloidzie ważne – historii opowiedzianej ludowi za pomocą obrazków. Poza tym zrezygnowałbym z Lisa i Smoktunowicz i poświęcił całą okładkę na wybory.

ps: Nic tak mnie nie brzydzi, jak dziennikarze dyspozycyjni. W piątek wieczorem Wiadomości (TVP1) pokazały materiał o tym, gdzie mogą być pieniądze, które CBA wręczyła posłance Beacie Sawickiej. Materiał był ilustrowany fragmentami “Vabanku”. Skończył się tak: dziennikarz Wiadomości trzyma w ręku GW, na sobie ma czarny płaszcz, kapelusz i okulary. Mówi coś w stylu: “Gdzie są pieniądze? Nie wiadomo. Tą sprawą mogłyby zająć się gazety. Ale znając życie, nie wszystkie.” I tu robi ruch ręką, w której trzyma Gazetą Wyborczą. Dla mnie ten materiał to ewidentny kandydat do tytuły “Hieny roku”. Nie będę ukrywał, że liczę na to, że Wiadomości wkrótce się zmienią. I że nowe przegięcie nie zastąpi obecnego.

21
paź
07

Ani słowa o tym na kogo warto głosować

20071020-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Wybieram Gazetę Wyborczą za podjęcie próby zrobienia okładki wyjątkowej. Pomysł nawiązuje trochę do radiowych spotów z Maxem Kolonko, który reklamuje teraz Liberty Direct mówiąc, “żeby uzmysłowić państwu co oznacza 30 procent, będę teraz przez 30 procent tej reklamy milczał” no i “słyszymy ciszę”. Natomiast to co mnie razi, to tytuł. Rozumiem, że miało to być oko puszczone do czytelników, ale… wyszedł raczej siarczysty policzek.

Dziennik mnie rozczarował. Wygląda po prostu źle. Na górze grafik postawił wąską wyborczą kiszkę z tytułem bitym małą czcionką, a pod spód tekst o szczycie Unii. Efekt jest taki, że kompletnie nie wiadomo co jest czołówką. Czy kiszka, czy podwał (z normalnym czołówkowym tytułem i zdjęciem). Tak przy okazji, tego zdjęcia mogłoby spokojnie nie być na coverze, bo wygląda jak setka innych zdjęć z setki innych unijnych szczytów. A wystarczyło: na górę wrzucić normalną czołówkę o wyborach z sondażem i zdjęciem np. z PKW z pakowania wyborczych kart, a pod spód wrzucić kiszkę ze szczytu z Unii (bez zdjęcia) i byłoby o niebo lepiej.

Rzeczpospolita - ten sam zarzut co w przypadku Dz. To wyjątkowe zdjęcie z giełdy dla przeciętnego Kowalskiego wygląda tak samo jak wszystkie inne zdjęcia z giełdy. Trzeba było poszukać innej foty do tego tematu albo innego tematu na cover, bo zwykły czytelnik nie rzuci się na gazetę z powodu tej ilustracji.

Polska - jeśli chodzi o wygląd, to mamy przed sobą całkiem zgrabną okładkę, a jeśli chodzi o treść, to szkoda, że redaktorzy nie wrzucili na główny tekst wyborów, tylko znowu dali ponadczasowy temat. Ostatecznie wybory nie zdarzają się codziennie. A teraz uwaga! Nie jestem do końca pewien, ale jeden detal nie daje mi spokoju. Niejeden raz zdarzyło mi się redagować teksty o agresji w szkole. Największym problemem były oczywiście zdjęcia. No bo wiadomo, że nie można pokazywać twarzy dzieci bez zgody rodziców. W takim przypadku o pomoc prosiłem fotoedytora, który ściągał zdjęcia z agencji. Pamiętam, że kilka razy pokazywał mi zdjęcie “dziecka rzucającego stołem” – zdaje się, że to samo, które P pokazuje w “uczniowskiej komórce”. Prawdopodobnie mamy więc kreację foty. Taki mały fotomontażyk. Ktoś sfotografował zdjęcie z agencji komórką. Potem sfotografował komórkę. I na koniec wrzucił zdjęcie aparatu do gazety. A ja, niestety, tak mam, że kiedy podejrzewam fotomontaż w dzienniku opinii (zwłaszcza jako ilustrację do problemowego tekstu) to odbieram cały artykuł jako dęty. Za to samodzielne zdjęcie na dole – bardzo ładne.

20071020-se-fakt.jpg

Tabloidy: zdecydowanie wybieram Fakt za serduszko z liliowych różyczek. Wielkie czarne i czerwone litery “Tajny ślub w Rzymie” w Super Expressie po prostu nijak mają się do tak radosnego tematu jak branie ślubu. Taką czcionką można puszczać newsy o wypadkach i skandalach, ale o ślubach? Nigdy!

19
paź
07

Piątek, ostatni dzień przed ciszą wyborczą

20071019-gw-dz-rz.jpg

Dzienniki opinii: wybieram Dziennik, za prosty pomysł, dwa zdjęcia połączone krótkim tytułem, który sugeruje, że w środku rzeczywiście mamy ostatnie starcie dwóch liderów (powtórkę z pamiętnej debaty). Reszta jest milczeniem. Infografiki, słupki, serki, z których niewiele wynika, bo i tak zweryfikuje je wkrótce życie. Jeżeli coś będzie mieć wynik na te wybory, to… pogoda. Podobno wśród ludzi popierających PO jest najwięcej meteopatów. Tak więc deszcze i wiatry wspomagają PiS.

20071019-se-fakt.jpg

Tabloidy. Kim są Królikowscy? Wybieram więc Fakt, za podobną do Dz czołówkę i… reklamę PSL pod tym zderzeniem.

metro-20071019.jpg

A to jest okładka, która wpadła mi w oko – przed wami warszawskie Metro. Prosty pomysł, a działa.