23
sie
07

Czwartek okładkożerców + słownik redakcyjnego slangu

Gazety niezwykle ciekawe, każda z czołówką na inny ważny temat, tak więc, jak co czwartek, zapraszam do samodzielnej oceny. Ciekawy jestem, jaki jest wasz wybór?

20070823-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070823-super-express-fakt.jpg

- – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - -

Pora na podsumowanie: jeśli chodzi o dzienniki opinii proponuję wyjście pośrednie, czyli dwie ramki. Gazeta Wyborcza i Dziennik mają na coverach zarówno dobre tytuły, jak i zdjęcia. Dz dodatkowo w jasny sposób wypunktował najważniejsze oskarżenia stawiane przez Kaczmarka. To prosty, ale skuteczny zabieg.
Uczciwie muszę przyznać, że dwie osoby wskazały na Dz, a tylko jedna na GW. Ja sam w ostatniej chwili zmieniłem zdanie i postanowiłem zagłosować na GW, no i mamy dwa do dwóch. ;-)

20070823-a-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Tabloidy: po podliczeniu głosów wygrywa Fakt (2 do 1) . Jeśli chodzi o mnie, to nie wybrałbym dziś żadnego z tabloidów. Super Express dostaje plusy za znalezienie pomysłu na kontynuacje tematu burzy na Mazurach (bohater) i mocny tytuł “Dorn zszedł na psy”. Całość faktycznie jest jednak sztampowa. Natomiast Fakt nie wstrząsa słowem Bajzel. Jak zresztą napisano w komentarzach, to nie jest to odkrywczy tytuł, biorąc pod uwagę to, co dzieje się w naszym Sejmie. Ciekawe, że na okładce F nazwisko Kaczmarka umieszczono na równi z nazwami partii: PiS, SLD, LPR, PO i Samoobrony. Czyżby narodziła się nam nowa siła polityczna o tajemniczej nazwie Kaczmarek?

20070823-a-super-express-fakt.jpg

- – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – -

Redaktorski slang

Jakiś czas temu ktoś zapytał mnie na tym blogu, co oznacza słowo podwał. Postanowiłem zrobić mały słownik redaktorskiego slangu i wrzucić go na stronę. Jeśli znacie inne określenia, to wrzućcie je w komentarze. Uzupełnię nimi słownik.

apla – kolorowe tło pod tekstem
bękart – samotny wyraz w ostatniej linijce akapitu, który przeskakuje do nowej szpalty
background – dodatek, ramka z przypomnieniem np. po tragedii w Grenoble wypis innych podobnych wypadków
balzak – autor, który zawsze pisze więcej tekstu niż trzeba
cover – okładka;
cover story – story z okładki
czapka – materiał na czołówkę gazety
czoło – główny materiał gazety lub strony
deadline – termin oddania strony lub gazety do druku
główka – małe zdjęcie portretowe, np. eksperta lub polityka dawane przy jego krótkiej wypowiedzi
info – infografika
krótko – kilka małych informacji
kronika – małe teksty kryminalne
kryminałek – krótki tekst policyjny
kolumna – strona
konar – miara objętości tekstu używana w GW; dziennikarze GW, którzy przychodzą do pracy w innych dziennikach, często wprawiają w osłupienie redaktorów pytając ich: A na ile konarów ma być ten tekst?
michałek – ciekawostka, śmieszna informacja
moduł – miara objętości tekstu, zależy od wielkości strony i sposobu jej podziału, w Życiu Warszawy strona ma 64 moduły
mutacja – zmiana na stronie
podwał - materiał pod głównym tekstem na stronie
rant – bok strony gazety z małymi materiałami
światło – wolne miejsce na stronie, np. za krótki tytuł daje światłwo
szpara – postać lub element wycięty ze zdjęcia
szpalta – chyba wiadomo pionowy wycinek strony od jej dołu do góry
szpigiel – plan kolumn na następne wydanie
zaślepka – materiał (np. recenzja książki) wrzucany do pierwszego wydania zamiast głównego tekstu, który będzie w ostatnim wydaniu (np. relacja z późno kończącego się koncertu)
zajawka – zapowiedź materiału.


22 Odpowiedzi do “Czwartek okładkożerców + słownik redakcyjnego slangu”


  1. 1 Emilia
    sierpień 23, 2007 o 10:55 am

    A znaczenie podwału objaśni Pan w następnym odcinku? ;)

  2. sierpień 23, 2007 o 11:02 am

    Nie przepadam, ale najlepszy jest Dziennik. Mocne “Kaczmarek oskarża” i Sejm w obliczu paraliżu. Rzeczpospolita tradycyjnie asekuracyjny tytuł a GW nijaka.
    Z Taboloidów lepiej chyba sprzedałby sie Fakt – słowo Bajzel dobrze określa co się dzieje w Sejmie.

  3. 3 mm
    sierpień 23, 2007 o 11:04 am

    Dla mnie dzisiaj wygrywa Dziennik Sprawa Kaczmarek – Ziobro nabiera ( a przynajmniej nie traci tempa). To, co opisuje GW to zwykła historia, jakich dużo na tej wojnie. Mnie nie porusza to, że przytrafiła się po raz pierwszy Polakom. Rzepa: samorozwiązanie sejmu 7 września – czy to jest tak ciekawe, gdy tyle innych rzeczy dzieje się w tym sejmie.
    Tabloidy: mimo, że temat SE jest ciekawy i pozytywny, wybieram Fakt w związku z lepszym wstrzeleniem się w obecna sytuację. Poza tym podoba mi się okładka Faktu. Okładka SE jest jednak typowa.

  4. 4 mYsZa
    sierpień 23, 2007 o 11:10 am

    Rozumiem ze zapowiedz napisania czym jest podwal to zajawka, slownik w obecnym ksztalcie to zaslepka, a czolo przyszlego wpisu to bedzie material o “podwale”? :)

  5. 5 admin
    sierpień 23, 2007 o 11:18 am

    >>Emilia
    podwał wyjaśniłem od razu ;-) po wpisie pytaniem o znaczenie tego słowa, ale faktycznie tu go nie wrzuciłem, więc zaraz uzupełnię
    >>mYsZa ;-)
    >>mm, mrman
    Też obstawiam Dz.

  6. 6 admin
    sierpień 23, 2007 o 12:40 pm

    Inne propozycje do słownika z poprzednich redakcji, w których pracowałem:

    Bok – chałtura dla innej gazety, niż ta, w której dziennikarz ma etat.
    Dzień świstaka – wydanie, w którym ten sam materiał jest dwa razy/ albo wydanie, w którym jest materiał puszczony kilka dni temu.
    Pistolet – gwiazdor sprowadzony do redakcji za ciężkie pieniądze – zwykle niewarty tej kasy – cechuje go to, że temat, który inny dziennikarz zrobiłby w dwa dni, on robi przez miesiąc.
    Kamikadze – stażysta wysłany na uliczną sondę.
    Spotkanie z informatorem – ściema przed redaktorem, mówisz, że wychodzisz spotkać się z informatorem, a idziesz na zakupy, basen albo do domu.
    Wyrok – (rzadkie) – weekendowy dyżur w redakcji.

  7. sierpień 23, 2007 o 1:05 pm

    Ciekaw jestem, na ilu egzemplarzach Dz „Kaczmarek oskarżaâ€?, bo u nas na prowincji dzisiaj „Awantura w Sejmieâ€? i, o zgrozo, znowu Dorn. Nie potrafię przeczytać oskarżeń Kaczmarka w Dz z Twojego pdf., więc wybieram GW – zabójstwo afgańskich cywilów to ważna informacja, sam fakt może mieć opłakane skutki w bliskiej perspektywie.
    Cha cha, u nas w Rz mamy jeszcze ciekawiej -„Samorozwiązanie w piątekâ€?. Strasznie mącą we łbach tym wszystkim ludziskom spoza Wawy.
    Z tabloidów wybieram SE, bo nie zoszę faktowskiej pseudopublicystyki na jedynce. Że bajzel, to widzę codziennie. A SE ma historię Mazur opowiedzianą przez pryzmat fajnego człowieka. No i kończy się dobrze. Poza tym znów Dorn, ale na poziomie psa, więc mi się podoba :-)

  8. 8 admin
    sierpień 23, 2007 o 1:20 pm

    >>bzzz
    wypunktowane oskarżenia rzucane przez Kaczmarka to właśnie największy plus tej okładki. np. inwigilowano prywatne media i dziennikarzy krytykujących Ziobrę, albo służby interesowały się rodziną prezydenta Kaczyńskiego (sic!). nie wszystkie oskarżenia wyglądają na konkretne np. zbierano haki na polityków największych partii, ale na szczęście w tekście padają nazwiska (Tusk, Schetyna, Pawlak, Jarosław Wałęsa). moim zdaniem, powinny paść już w wypunktowanych oskarżeniach.
    dziś w Sejmie Kaczmarek znowu jest na fali. więc skłaniam się ku tej okładce.
    wybór jest tym razem taki: Dz albo GW. cały problem w tym, że Dz ma tekst ważny, a GW po prostu ciekawy. co wybrać? ;-)
    Rz, jak napisał mrman, znowu asekuracyjna.

  9. sierpień 23, 2007 o 1:41 pm

    Czyli to co dzisiaj grzeją od rana w TVN24 to warszawski Dz… Chyba przestanę czytać gazety, zwłaszcza wydania regionelne ;-) U nas w Dz na str. 5 w lidzie (cytuję): Żadnych dowodów, tylko korytarzowe plotki – tak zeznania Kaczmarka oceniają posłowie PiS. Dobrze, że chociaż w Wawie ludzie mają coś mocniejszego.

  10. 10 admin
    sierpień 23, 2007 o 1:53 pm

    a napisali chociaż, że prezydentem nie jest już Wałęsa ;-)

  11. 12 admin
    sierpień 23, 2007 o 3:34 pm

    raczej Maria Wiktoria…

  12. sierpień 23, 2007 o 5:11 pm

    Ano właśnie. Teraz wiem! Tak to jest jak się na wsi mieszka…

  13. 14 mm
    sierpień 23, 2007 o 5:54 pm

    Dodaję jeszcze komentarz związany z tematem GW. Okazuje się, że opozycja (SLD i PO) chcą wyjaśnień dlaczego minister MON zataił przed polską opinią fakt zabicia cywilów przez polskich żołnierzy. To może być temat, ale tego nie ma w dzisiejszej GW.
    Sam fakt zabicia cywilów mnie nie rusza, być może dlatego, że Amerykanom przytrafia się to dużo częściej. W USA o tym się informuje bez żadnego ale.
    To tyle wyjaśnienia.

  14. 15 admin
    sierpień 23, 2007 o 6:00 pm

    tak przy okazji Sejmu, nigdzie dziś nie znalazłem bardzo ciekawego wątku, o którym była mowa m.in. w TOK FM. podczas obrad Dorn wymienił ustawy, którymi powinien zająć się Sejm przed rozwiązaniem. potem na trybunę wszedł Pawlak i zapytał, dlaczego marszałek nie wymienił ustawy przyznającej podwyżkę pielęgniarkom. Dorn odpowiedział, że rząd pracuje nad taką sama podwyżką i nie ma sensu przepychać teraz podobnej ustawy przez Sejm. a więc przed wyborami nie jest ważne, ile i kiedy dostaną pielęgniarki, tylko od kogo dostaną – rzecz jasna od dobrego rządu a nie od złego parlamentu.

  15. 16 admin
    sierpień 23, 2007 o 6:06 pm

    >>mm
    a mnie to jednak rusza. chociaż była to pomyłka. nie jestem przyzwyczajony do tego, że polscy żołnierze strzelają do cywilów. zresztą, wyobraź sobie, co by było, gdyby tak jakiś wartownik w polskiej jednostce zabił pięć osób przechodzących obok jego budki? a czym się różnią afgańscy cywile od polskich? dla mnie niczym specjalnym…

  16. sierpień 23, 2007 o 6:29 pm

    Bardzo cenna uwaga o podwyżce dla pielęgniarek i formie jej załatwienia. Często jednak w gorączce robienia gazety takie niuanse schodzą na dalszy plan. Może to i dobrze, bo jest co odgrzebać nazajutrz. Z drugiej strony wydaje mi się, że pielęgniarkom wszystko jedno, kto im przyzna podwyżki, byleby je dostały.

  17. 18 mm
    sierpień 23, 2007 o 9:59 pm

    Jednak jest różnica i to zasadnicza. Tam jest jednak wojna,była akcja przeciw talibom, a w Twoim przykładzie pewnie by chodziło o jakiegoś niezrównoważonego psychicznie.

  18. 19 admin
    sierpień 23, 2007 o 10:50 pm

    >>mm
    ty mówisz o okolicznościach, ja o ludziach. zresztą, przyjrzyjmy się okolicznościom. po co wymyślać przykłady, skoro rzeczywiście dochodzi do dramatów. juwenalia w Łodzi albo policyjna akcja w Poznaniu, kiedy ostrzelano przypadkowy samochód. to były tragiczne pomyłki. myślę, że przypadki tak samo tragiczne jak ta historia w Afganistanie.
    czy uważasz, że wojna usprawiedliwia mordowanie cywilnej ludności? pewnie nie. ja też nie. zresztą, gdyby nie było sprawy, nie mówilibyśmy o niej. sytuacja niewątpliwie budzi ostre kontrowersje. jeśli spojrzeć na nią z dziennikarskiego punktu widzenia, świetnie nadaje się na cover. to jest ludzka historia. nie jakieś political fiction, ale prawdziwy dramat.
    inna sprawa, że nam wojna może się wydawać równie nierealna jak kolejny amerykański film o marines. może dlatego mówimy: e, tam jest wojna, to normalne, że giną ludzie.
    a właśnie, że nie! to nie jest normalne, że giną ludzie, zwłaszcza cywile. nie możemy tak myśleć…
    z drugiej strony wojskowi będą oczywiście tłumaczyć, że takie pomyłki na wojnie to normalna rzecz. że było ich już tysiące i że w Afganistanie talibowie używają cywilów jako żywych tarcz, itp.
    nie mam pojęcia, jak wyglądała cała ta sytuacja na miejscu, ale uważam, że co by się tam nie stało, nic nie zwalnia mnie z obowiązku myślenia o całej tej historii jak o prawdziwym, ludzkim dramacie.

  19. 20 mm
    sierpień 24, 2007 o 3:34 am

    Idę o zakład, że polski czytelnik, nawet ten GW nie odróżnia talibów od “ludności cywilnej”.
    Poza tym w tej historii w GW nie ma ludzkiego dramatu. Dowiadujemy się, że zginęli cywile, a to bardzo ogólne pojęcie. Za ogólne, by się wzruszyć. Gdybyśmy przeczytali, że poległa matka pięciorga dzieci, karmiąca akurat piersia, to co innego. Poza tym przeciętny Polak ma zakodowane już, że to piekielnie niebezpieczna misja. – Całe szczęście, że z naszych nikt nie zginął. Co tam jacyś cywile – pomyśli.

  20. 21 mmm
    grudzień 15, 2008 o 1:23 am

    A mógłby mi ktoś tu napisać co w slangu redakcyjnym oznacza “magazynier” ??? :P

  21. 22 Mag
    maj 2, 2009 o 3:16 pm

    Haha a ja pisałam pracę magisterską o socjolekcie dziennikarskim, czy jak kto woli bardziej “po ludzku” żargonie czy slangu.
    Magazynier to dziennikarz odpowiadający za wydania magazynowe, np. gazeta telewizyjny, dodatek kulinarny czy wydanie piątkowe.

    Pozdrawiam wtajemnicznych (dziennikarzy) i pozostałych.


Dodaj komentarz