Mam taką teorię. To, czego jesteśmy świadkami, to nie tylko wyciszanie afery podsłuchowej, karanie “zdrajców” lub, jak kto woli, przywracanie normalności, ale także wewnątrzpartyjna rozgrywka w samym PiS – starcie frakcji prezydenckiej (Krauze) z ludźmi premiera. Jaki jest jej cel? Prawdopodobnie ostateczne osłabienie pozycji prezydenta, odcięcie go od własnego zaplecza, a kto wie, może odstawienie na boczny tor i zastąpienie w przyszłych wyborach nowym, lepszym kandydatem, który jest bardziej reprezentacyjny, skuteczny i znacznie lepiej czuje pisowskiego bluesa. Kim mógłby być ten nowy kandydat? Kolega z pracy podsunął mi następujące rozwiązanie:

A teraz zobaczmy, jak to widzą gazety:
Dziennik daje w tytule oczywisty przekaz, który znamy z serwisów telewizyjnych i radiowych. Szkoda. Ale z drugiej strony informacyjny charakter tytułu wzbudza moje zaufanie. Zaskakuje też lid – w całości oddany Donaldowi Tuskowi. “To przypomina porachunki mafijne, gdy świadek koronny jest likwidowany tuż przed rozpoczęciem składania zeznań – mówi Donald Tusk”. Dobra jest też ramka na podwale: Zarzuty prokuratora: “Cztery kłamstwa i fałszywe alibi”. Tak więc całość mi się podoba, chociaż wejście (tytuł i zdjęcie) po prostu nie działają
Rzeczpospolita postawiła na zdjęcia i przejechała się na pierwszym z nich. Co robi na nim pasek TVN? Poza tym z tytułem lepiej współgrałoby zdjęcie sprzed domu Krauzego. Tylko, że jest słabe. Tak naprawdę, to tylko drugie zdjęcie nadaje się do gazety. Tak więc cała idea zabawy w telewizję na papierze się sypie.
Tekst koncentruje się na roli Krauzego w aferze podsłuchowej, ale w lidzie nazwano biznesmena “szefem szefów”, co nadaje treści tabloidowego charakteru i odbiera powagi oskarżeniom – jakby nie było jest to nawiązanie do komedii. A szkoda, bo samo wyjaśnienie jest stosunkowo chwytliwe – Lepper reprezentować interesy biznesmena w rządzie, więc zależało mu na ostrzeżeniu lidera samoobrony przed akcji. Ciekawe tylko, jakimi twardymi dowodami prokurator obuduję tę tezę w sądzie? Spotkaniem w Marriotcie?
Gazet Wyborcza staje w obronie zatrzymanych, jakby zapomniała, że do niedawna byli oni kluczowymi postaciami w koalicji i rządzie. Na uwagę zasługuje natomiast ostre zestawienie nagłówka: Premier Kaczyński: Przywracamy normalność z tytułem: PiS zamyka świadków. Przeciwnicy rządu PiS na pewno wybiorą ten cover.
Krótko mówiąc: GW i Rz ciągną w swoją stronę, tak więc nie przyznaję im ramki. Ale jeśli miałbym to zrobić, to dałbym ją Dz. Za w miarę informacyjny, a nie polityczny front.
Tabliody: Fakt popełnił błąd merytoryczny. Kaczmarek jest zatrzymany, a nie aresztowany. Sąd nie wydał jeszcze decyzji o aresztowaniu byłego ministra. Wiem, że czytelnicy nie czują tej różnicy, ale ja czuję. Opis zatrzymania Kaczmarka w środku gazety, to już maksymalna jazda. Po pierwsze znowu mamy Second Life, po drugie teksty są zabójcze: “Nie ma litości dla aresztowanego. Stalowe obręcze kajdanek zaciskają się na przegubach Janusza Kaczmarka niemal do krwi.” Poza tym, kto wie, jakiej firmy reklama jest pod tekstem o Kaczmarku? Zgrało się “świetnie”, dziwne jednak, że w gazecie nie ma jej rozwinięcia.
Wybieram więc Super Express, który poszedł trochę w tę samą stronę co GW. Fotomontaż jest sugestywny (przypomina szkołę “Wprost”) no i nie ma na tym froncie tak poważnego błędu jak na coverze F.

























Najnowsze komentarze