Archiwum dla lipiec, 2007

31
lip
07

Ingmar Bergman wśród aniołów

20070731-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Bergman wielkim reżyserem był. Do tego stopnia, że jego nazwisko jest bardziej znane od jego filmów. Taki jest smutny stan rzeczy w roku 2007. Podejrzewam, że nie tylko nad Wisłą. Gazeta Wyborcza oddała mu całą czołówkę, jednak do najbliższego piątkowego wydania doda “Terminatora II” a nie “Tam gdzie rosną poziomki” czy “Siódmą pieczęć”. No cóż, kultura wysoka jest skutecznie wypierana z naszego życia przez popkulturę. Jakby napisał inny wielki nieżyjący, który odszedł w tym roku, zdarza się.

Całą masę super ciekawych materiałów na czołówce przygotowała dziś za to Rzeczpospolita. Wszystko się czyta. I tekst o tym, że stażyści mają dostęp do poufnych danych gromadzonych w fiskusie, i materiał o sensie przebierania się w fatałaszki wehrmachtu, i nawet podwalik o tym, że zboże jest najdroższe od 10 lat. P0wiem krótko. Arcyciekawa jest dziś Rzepa, ale…

Wybieram Dziennik, za piękne zdjęcie Bergmana. Fotoedytor stanął na wysokości zadania. Za znalezienie i wybranie tej fotki powinien dostać nagrodę. Przynajmniej tak symboliczną, jak czerwona ramka.

20070731-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: dziś Super Express za news o Sandrze Lewandowskiej w “Tańcu z gwiazdami”.To jest materiał na jedynkę tabloidu. Fakt dostaje plus za zdjęcie Romana Giertycha w sandałach. Ciekawe jaki mają numer…

30
lip
07

Nowe auto drogo sprzedam

20070730-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Co za passa Gazety Wyborczej! Po raz kolejny ramka za czołówkę
i ciekawy temat właściwie leżący na ulicy – tym razem o tym,
że w Polsce nowe samochody są droższe niż w innych państwach UE.
Tekst w Dzienniku to czołówka z serii “odkrywanie lądów dawno
już odkrytych, o których pisano sto razy” (powątpiewanie w rosyjską
wersję wydarzeń jest tak stare jak historia akcji w Biesłanie).
Natomiast Rzeczpospolita postawiła na temat, który chyba
nie dotyczy jej czytelników – ci, którzy nie wykupili jeszcze
spółdzielczych mieszkań, czytają raczej Fakt i Super Express
(w Fakcie zresztą ten temat był na czołówce wczoraj).

20070730-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: dziś bez rewelacj, więc bez ramek.

29
lip
07

Życie jak w energetyce

20070728-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Gazeta Wyborcza postawiła na ciekawy temat (o przywilejach dla pracowników sektora energetycznego) i dała do niego dobry tytuł: “Przywileje jak za SLD”. Mocna jest też ramka: “600 tys. zł – może kosztować zwolnienie osoby zarabiającej 5 tys. zł brutto, czyli średnią płacę w energetyce”.

Dziennik konsekwentnie pisze o Lepperze. Nuda.

Rzeczpospolita dała na cover tekst o giełdzie. Trochę szkoda, że nie wrzuciła na główny news innego tematu: o tym, że Chińczycy coraz chętniej piją polską wódkę (mały podwał pod samodzielnym zdjęciem). Swoją drogą nie dziwię się im, ponieważ wódkę mają ohydną (w życiu nie piłem gorszej niż w Pekinie). A poza tym zauważyłem u siebie pewną tendencję – im mniej piję, tym chętniej czytam o alkoholu.

20070728-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: Fakt byłby lepszy, gdyby mocniej wybił, że Lewandowska i Maksymiuk ZNOWU pojechali do Egiptu. A tak miałem początkowo wrażenie, że to zdjęcia z ich poprzedniego pobytu na piaskach. Główny temat jest użyteczny, ale… akurat nie mam mieszkania niewykupionego od spółdzielni.
Wybieram więc Super Express, nie z powodu czołówki, ale historii dziewczynki zoperowanej w Polsce, która ma wrócić do ogarniętego wojną Iraku. To dziecko ma fajną buźkę. Chciałoby sie powiedzieć, że w sam raz na cover.
Natomiast tekst o Lisie i Smoktunowicz to czołówka nie bardzo wiadomo o czym. Na jedynce zajawiony został jako materiał o najdroższej parze. Tymczasem w środku okazuje się, że to tekst o tym, że Forbes wycenił, ile reklamodawcy są w stanie zapłacić gwiazdom za udział w reklamie. Markowi Kondratowi 800 tys. zł., Tomaszowi Lisowi 700 tys. zł, Kamilowi Durczokowi 642 tys. zł. itd… O samej parze Lis-Smoktunowicz żadnych pikantnych szczegółów nie znalazłem. Jako czytelnik lekkiej prasy poczułem się więc nabrany.

29
lip
07

Przegapiony biust Kasi Cichopek

20070727-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Dziennik wrzucił na cover newsa, który nie dziwi i kompletnie nikogo nie obchodzi (może oprócz prominentnych członków Samoobrony). Jak tak dalej pójdzie, to nakład Dz spadnie poniżej 100 tys. i od stycznia 2008 będę miał jedną gazetę do oceniania mniej. Szkoda by było.

Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita mają ten sam temat na coverze. Jeśli chodzi o dodatki, to samodzielne zdjęcie z powodzi w Anglii (Rz) jest o niebo lepsze od zdjęcia do tematu o prokuratorach w Gazecie. Ja jednak wybieram GW . Dlaczego? Z trzech powodów.
Po pierwsze: czas! W tytule GW jest czas teraźniejszy. W Rzepie przeszły. Co prawda czas teraźniejszy jest nieadekwatny do sytuacji (nagrania już dokonano), ale nadaje tytułowi tempa. Stara szkoła mówi – jeśli możemy wybrać i dać w tytule “jest”lub “było”, zawsze dajemy “jest”.
Po drugie layout. Wyborcza ma gruby dwukolorowy tytuł złamany w trzech wierszach. To przyciąga wzrok. Rzeczpospolita cieniutki tytulik w jednym wierszu.
Po trzecie “dziwne wrażenie”: wydaje mi się, że Rzeczpospolita dała ten materiał na jedynkę, bo wiedziała, że da go GW, która dzień wcześniej puściła w internecie stenogram rozmów obu prokuratorów. I o ile GW atakuje Tomasz Janeczka (ten, który nagrywał drugiego prokuratora), o tyle Rzepa go broni (wypowiedź ministra Ziobro w ramce).

20070727-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: pigułka gwałtu krąży po dyskotekach i gazetach. Niedawno była w Wysokich Obcasach i Życiu Warszawy, teraz trafiła pod strzechę Super Expressu. Wybieram jednak ten cover, żeby… ukarać Fakt, który znowu dał na okładkę temat bez zdjęcia, chociaż miał “news” ze zdjęciem – a zrobił z niego podwalik. Kogo obchodzi liga, kiedy “Kasi Cichopek biust rozsadza sukienki!” Taką bombę mieć w rękach i źle ją odpalić – to niewybaczalne! Poza tym trochę nie rozumiem, dlaczego słowo bajzel w głównym tytule F jest z dużej litery? Tym bardziej, że w tytule w środku jest już z małej…

26
lip
07

Rolling Stones w Polsce bez prądu

20070726-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Zdjęcia Stonesów nie porażają. Najsłabsze dała Gazeta Wyborcza – bo małe, lepsze Dziennik i Rzeczpospolita – bo duże. O jakości coverów decydują więc czołówki, a te są następujące.

Dziennik postawił na otwarcie rynku pracy w Niemczech. Rzuciłem się na ten temat, bo kilka lat mieszkałem w Niemczech. Niestety, w tekście nie ma żadnych konkretów. Jest tylko wypowiedź wiceministra pracy Niemiec – absolutnie nie wiążąca, w której nie ma mowy o jakichkolwiek terminach. Krótko mówiąc – pełen zawód.

Na czołówce Rzeczpospolitej jest całkiem ciekawy tekst o zastosowaniu przez amerykańskich naukowców prądu w leczeniu raka. Fajne, naukowe story. Całkiem niezła czołówka.

Wybieram jednak Gazetę Wyborczą. Tu też jest tekst o prądzie, tyle że polskim. A właściwie nie o prądzie a jego braku. Wystarczyło, żebym przeczytał podtytuł: “Będzie jak w PRL? Powrócą stopnie zasilania?” a już czytałem dalej. Ach ta nostalgia za komuną?

20070726-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: Wybieram czołówkę Super Expressu, bo jest na niej zdjęcie, a na nim wyraźnie za gruby wicepremier Gosiewski wpychany na jakąś wydmę przez agenta BOR. I to wystarczy. Fakt ujął mnie tym, że stanął w obronie firm zmuszanych przez biurokrację do kombinowania . Przykładem jest firma Caban. Jej autobus rozbił się pod Grenoble. Jako czytelnik lekkiej prasy wolę jednak fotostory.

PS: Szkoda natomiast, że żaden z dzienników opinii nie pokusił się o odnotowanie na jedynce (w zajawce), że zmarł Mirosław Nahacz, jednen z lepiej zapowiadających się polskich pisarzy. Miał tylko 23 lata. Pierwszą książkę opublikował w wieku lat 19, a czwarta… zostanie wydana już po jego śmierci. Chociaż nie znałem go osobiście, nie mogę się pogodzić z jego odejściem… Czytaj dalej ‘Rolling Stones w Polsce bez prądu’

25
lip
07

Fabryka złodziei

20070725-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Ramki są znowu czarne. Gazeta Wyborcza dostaje jedną z nich za kryminalno śledczy temat o polskich Romach, którzy zmuszają Polaków do kradzieży w Skandynawii. Tytuł krótki, ostry i mocny a temat wciągający.

Najciekawsza na okładce Dziennika jest dobitka wczorajszego newsa z coveru Gazety Wyborczej – że to GPS wskazał pielgrzymom, by wybrali drogę z niebezpiecznym zakrętem. Dziennik sprzedaję te informację pod jasnym tytułem “Tragedia w Alpach: zawinił GPS?”. Wyborcza “schowała go pod dywanem” – “Tragedia pod Grenoble. Same znaki zapytania” (zobacz dyskusję pod poprzednim wpisem).

Rzeczpospolita dostaje minus za tytuł “Ostrzeżenie dla gospodarki”. Powiem krótko. Nigdy nie przeczytałbym tego tekstu, gdyby ukryto go w środku gazety. No ale to jest czołówka, więc przeczytałem. Niezły tekst, który na pewno zainteresowałaby więcej osób, gdyby tytuł był inny: np Raty kredytów będą wyższe.
20070725-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: Fakt pojechał po bandzie. Wyciska łzy dając zszokowanego chłopca na cover. Okładka na pewno zwraca uwagę (dlatego ją wybieram), ale czy jest etyczna? Czy nie przekracza pewnej granicy, w której dziecko jest wykorzystywane (w tym wypadku do podniesienia sprzedaży gazety)? Mam naprawdę mieszane uczucia wskazując tę okładkę. A co Wy o niej sądzicie?

24
lip
07

Pod opieką aniołów

20070724-bb-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Dziś ramki będą czarne. W kategorii dzienników najlepszą okładkę przygotowała Rzeczpospolita. Sugestywne zdjęcie pokazuje rozpacz i jednocześnie umiejscawia ją we Francji (widok żandarma w tle). Dziennik konsekwentnie nie umieszcza na okładce elementów związanych z żałobą – to błąd. Gazeta Wyborcza dostaje dwa miunys. Pierwszy za zrzucenie wypadku na podwał, a drugi za tytuł do tego podwału: “Tragedia pod Grenoble: same znaki zapytania” – mimo wszystko czytelnicy oczekują odpowiedzi, a nie pytań.

20070724-super-express-fakt.jpg

Okładka Super Expressu jest anielska. Lekka i pełna dobroci. Bije z niej opiekuńcze ciepło. Coverowi Faktu brakuje tej finezji. Jest w nim oczywiście ciekawa historia, ale nie ma piękna.

23
lip
07

Åšmierć pielgrzymów

20070723-b-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Dziś bez ocen, chociaż z drobnymi uwagami. Gazeta Wyborcza przygotowała porządny cover a tytuł na czarnym tle i czarny kwadrat nadają jej żałobnego charakteru. Dziennik wygląda tak jak zwykle – brak elementów oznaczających żałobę nie buduje więzi z czytelnikami. Redaktorzy mogli przewidzieć w niedzielę, że w poniedziałek będziemy okryci smutkiem. Zdjęcie w Rzeczpospolitej chociaż wielkie, nie robi wrażenia. Za dużo jest na nim elementów (śmieci pozostawionych po wypadku) a akcji ratunkowej nie ma wcale (jest już po niej). Tak więc wybór tego ujęcia jest dla mnie niezrozumiały. Dobrze, że przy tytule jest czarna kokarda.

20070724-se-fakt.jpg

Super Express zdecydował się na kolokwialne “Boże, czemu?” zamiast “Boże, dlaczego?”. W takich chwilach nikt jednak nie myśli o gramatyce i językowych zasadach, taki więc tytuł znakomicie się broni. Główne zdjęcie jest smutne. Niepotrzebnie tylko dodano drugą małą fotkę rozbitego autobusu.

Pokazuję dwie okładki Faktu. W środkowej, warszawskiej, niepotrzebnie użyto czerwonego koloru w słowie Boże – czerwony to kolor bestii. Ciekawy efekt dają natomiast główki ludzi umieszczone na górze strony i tytuł “Oni jechali autobusem…” – relacja ludzi – ofiar wypadku – przyciągnęła moją uwagę. Mocnym punktem krajowej okładki jest natomiast lista osób – ofiar wypadku. Każdy mógł sprawdzić, czy jest na niej jego znajomy.

21
lip
07

Edward Mazur zostaje w USA

20070721-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Gazeta Wyborcza nie dała do tytułu nazwiska Edwarda Mazura. Nazwisko pada w podtytule, ale redaktor nie tłumaczy w nim sensu słów, które tworzą enigmatyczny tytuł. To wyjaśnienie pada na początku tekstu (są to słowa sędziego odrzucającego wniosek o ekstradycję biznesmena), ale początki tekstów nie są brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o kupowaniu gazety. Na tym jednak nie koniec! Na głównym zdjęciu znowu nie ma Mazura! Rozumiem, że niby wszyscy wiedzą, co dziś jest newsem numer jeden, ale bez przesady. Mały plusik mogę dać GW jedynie za zdjęcie i tytuł do transferu Jerzego Dudka (“Dudka życie jak w Madrycie”).

Dziennik dał informacyjny tytuł do tekstu o Mazurze, ale z niewyjaśnionych względów zilustrował go fotką z… 2003 roku z Mediolanu! Kurczę, zastanawiam się, co robił fotoedytor przez cały dzień? Po co przeszukiwał archiwum, zamiast wydzwaniać polonijne redakcje w Chicago?

Na wysokości zadania stanęła tylko Rzeczpospolita. Tytuł jest jasny, a do tego zdjęcie Mazura wychodzącego z więzienia. I to jest to, co powinno być dziś na coverze GW i Dz.

20070721-super-express-fakt.jpg

Tabloidy: bezwzględne zwycięstwo Faktu i Dody, która kupuje dom za dwa miliony. Czołówka Super Expressu o perypetiach bohaterów “Rancza” w ogóle do mnie nie trafia. To mogłoby być dobre otwarcie dodatku telewizyjnego, ale gazety?

20
lip
07

Rzeczpospolita krytycznie o Lechu Kaczyńskim

20070720-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

Gazeta Wyborcza najciekawsze ma zajawki. Michałek o tym, że kanadyjscy naukowcy i ich komputery obliczyli wszystkie możliwości ruchów w warcabach był tekstem, od którego zacząłem przeglądanie GW. A czołówka… bez rewelacji.

Dziennik pominął w tytule i podtytule najciekawszą (czytaj – najgłupszą) wypowiedź Romana Gierycha, że premier nawołując do powrotu Gombrowicza do kanonu lektur, bierze na siebie odpowiedzialność za promowanie pederastii.

W tym układzie najlepszą czołówkę daje Rzeczpospolita – o słabych notowaniach Lecha Kaczyńskiego (“Prezydent bez sympatii”). Nie spodziewałem się takiego ruchu po proprezydenckiej Rzepie. Jak go wytłumaczyć? Od pewnego czasu niektórych posunięć braci Kaczyńskich nie można zaakceptować, nawet jeśli patrzy się na nie z pozycji prawicowej inteligencji, a wiara w ideały PiS przestała być tożsama w wiarę w braci Kaczyńscy. Nawet najwięksi zwolennicy powoli zaczęli dostrzegać ich wady (co ciekawe, takie przełamanie dostrzegłem nawet na blogu Ă…?ukasza Warzechy w jego ostatnim wpisie – zobacz tu). Już sam fakt doboru pytań w sondażu Rzepy jest znamienny – zobaczcie zresztą sami:

20070720-rzepa-ramka.jpg

Tabloidy: dziś oceniam okładki tabloidów ściągnięte z sieci. Mocniejsza jest ta, którą przygotował Super Express. Przede wszystkim dlatego, że to fresh i exclusive. List więźnia, który udusił swoją dziewczynę podczas wizyty w celi na okładce i mocny nadtytuł – “Kochała, wiedziała, że ją zabije” – robią swoje. To jest mocny cover. Natomiast dobitka tematu o pielęgniarkach na coverze Faktu zupełnie mnie nie rusza. Już ciekawsza jest zajawka tekstu o tym, że prezydentowa Kaczyńska opisuje swoją wizytę w USA – ja bym to zajawił tak – “Zobacz: Prezydentowa debiutuje jak dziennikarka Faktu – Moja wizyta w Stanach”.

20070720-b-super-express-fakt.jpg