Archiwum dla kwiecień, 2007

30
kwi
07

święto Pracy w niemieckiej rzeźni

20070430-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070430-super-express-fakt.jpg

Dziś wyjątkowo zacznę od tabloidów. Na 1 maja Fakt przygotowała layout w stylu Trybuny Ludu (a może Expressu Wieczornego?). Muszę przyznać, że sam pomysł zaskoczył mnie do tego stopnia, że wybaczam gazecie popełnione przy tej okazji uproszczenie. Jakie?
Według mnie, 1 Maja powinien być świętem wszystkich pracowników (a nawet pracodawców) – a nie tylko tych, którzy mają poglądy lewicowe. Ostatecznie większość z nas w swoim życiu będzie pracować, właśnie pracuje lub pracowała. A pracownicy oprócz pensji zasługują na chwilę uwagi i szacunek. 1 Maja powinien być właśnie takim dniem – dniem szacunku dla pracujących ludzi.
Niestety, majowe święto chociaż wymyślone dla ludzi, niemal od samego początku zostało zawłaszczone i wypaczone przez POLITYKÓW: przede wszystkim komunistów (wielu z nas pamięta jeszcze obowiązkowe pierwszomajowe pochody) ale i faszystów (1 Maja obchodzono hucznie w III Rzeszy). Pracownik przestał być ważny, a liczyć zaczęły się tylko chore idee kolejnych państwowych przywódców.
Okładka Faktu wiąże święto 1 Maja z okresem PRL. Wiem, że po tylu latach życia w tym państwie nie łatwo uwolnić się od takiego skojarzenia, ale może warto zacząć przewartościowywać pewne pojęcia związane z naszą historią i zamiast likwidować Åšwięto Pracy (tak chce część posłów PiS i LPR – ciekawe jak to sobie wyobrażają, bo dla mnie to tak samo realne jak delegalizacja niedzieli) po prostu zacząć je obchodzić tak jak należy – z myślą o człowieku, a nie o partyjnych interesach. (tak szczerze – wiem, że to się nigdy nie uda).

Na okładce Faktu razi tylko kolorowe zdjęcie – w Trybunie Ludu raczej takich nie było.

Super Express też się spisał dając fotkę ministra Religi – pupila każdej władzy – podczas pochodu. Zapewne niejedną taką fotę z niejednym nawróconym politykiem można by znaleźć w archiwach.

Jeśli chodzi o dzienniki opiniotwórcze, to wygrywa Gazeta Wyborcza. Temat o niewolniczej pracy 1 Maja jest w sam raz na czołówkę.

Dziennik przesadził natomiast z hura optymizmem. Jeśli chodzi o mieszkania, to pomysł z braniem ich w leasing jest dla mnie dowodem na to, że sytuacja mieszkaniowa w Polsce staje się coraz bardziej tragiczna (a nie coraz lepsza). O ile wiem, samochód wzięty w leasing jest własnością banku i użytkownik nie może go sprzedać. O ile samochody z wiekiem tracą na wartości, o tyle mieszkania drożeją. Jeśli biorę mieszkanie na kredyt, a jego cena rośnie z roku na rok, to ja na tym zarabiam. A kiedy nie mogę spłacić kredytu, to sprzedaję mieszkanie, zwracam bankowi kredyt, a resztę pieniędzy biorę dla siebie. Z mieszkaniem wziętym w leasing tak łatwo mi już nie pójdzie. A co jeśli nie stać mnie będzie na zapłacenie ostatniej raty? Wychodzi na to, że stracę mieszkanie. No to rzeczywiście, będzie lepiej – ale leasingowej spółce.

28
kwi
07

Długi weekend, krótki wpis

20070428-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070428-super-express-fakt.jpg

Zaczął się najdłuższy weekend w historii IV RP. Pozwolę sobie więc na małe wakacje z dala od komputera, polityki i dziennikarstwa. Dlatego umieszczam ekstremalnie krótką notkę. GW wygrywa, bo pokazała pomnik brązowego żołnierza, który zdemontowali Estończycy – widziałem kilka relacji z Estonii, mnóstwo zdjęć z demonstracji i ani jednej fotki pomnika. Rzeczpospolita przesadziła za to z fotkami w zajawkach.

SE ponownie lepszy od Faktu. Mimo wszystko gwiazda VV jest już mocno przyćmiona. Czytelnicy, zwłaszcza ci młodsi, wybiorą więc historię o życiu i śmierci Mariusza Sabiniewicza.

27
kwi
07

Dziennikarz musi być w opozycji

20070427-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070427-super-express-fakt.jpg

Wiele lat temu, kiedy pracowałem jeszcze w Super Expressie, zastanawiałem się po co kolejnym rządowym ekipom udziały w Rzeczpospolitej, skoro o wiele większy rząd dusz daje wydawanie tabloidu. No i proszę, doczekałem się czasów, w których mamy lekki tytuł sprzyjający jednej z rządzących partii – propisowski Fakt. Czekam teraz na dzień, w którym Jarosław Kaczyński pokaże okładkę Faktu w Sejmie lub na posiedzeniu rządu i z triumfem powie: A nie mówiłem!
Mógłby to zrobić na przykład dziś.
Sęk w tym, że dobry dziennikarz to człowiek, który zawsze powinien być w opozycji. Taka postawa wyostrza zmysły i pióro. Zmusza do szukania dziury w całym. Dostarcza pytań, a co za tym idzie, także ciekawych odpowiedzi. Dziennikarz pochlebca, albo co gorsza człowiek piszący pod zadaną mu tezę, nigdy nie dorówna “opozycjoniście”.

Tak więc w kategorii tabloidy wybieram dziś Super Express. Bo na front dał “materiał prasowy” a nie “komunikat rządowy”.

Ocena dzienników opiniotwórczych będzie dziś szybka: wygrywa Dziennik, bo ma najlepszy tytuł. Zastanawiam się nawet, czy nie przedobrzył. Åšmierć B. Blidy nastąpiła zaledwie dwa dni temu, a on już ma”nowe fakty”. No ale taki tytuł okładkę zawsze sprzeda.
Rzeczpospolita stawia w tytule pytania – co mnie drażni – bo gazeta powinna dawać odpowiedzi.
GW dała na czołówkę tekst o Putinie – chyba jednak za wcześnie rezygnując z ciągnięcia na froncie tematu śmierci B. Blidy.

26
kwi
07

Czy kamera zabiła Blidę?

20070426-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070426-super-express-fakt.jpg

Mam nadzieje, że dzisiejszy dzień przyniesie odpowiedzi na przynajmniej kilka istotnych pytań związanych ze śmiercią Barbary Blidy. Mnie najbardziej interesuje nagranie zrobione przez czwartego z oficerów ABW, który stał przed domem ofiary. Podobno nagrał tylko 10 sek. filmu – scenę, gdy trójka oficerów puka do drzwi Blidów. Potem wyłączył kamerę i zapewne czekał, aż oficerowie wyprowadzą byłą posłankę z domu. Wniosek, jaki z tego płynie, jest oczywisty – kamera została zabrana na akcję nie po to, żeby filmować przebieg rewizji, tylko po to, żeby nagrać “propagandówkę” – spot z zatrzymania, który potem wędruje do mediów. Barbara Blida mogła dowiedzieć się od męża, który otworzył drzwi oficerom, że na zewnątrz jest kamera telewizyjna. Przestraszona wizją serwisów rozpoczynających się od sensacyjnego nagrania mogła zachować się nieracjonalnie i strzelić sobie w serce. Chciałbym się dowiedzieć, po co oficerowie ABW zabrali ze sobą kamerę na to zatrzymanie?

Jeśli chodzi o okładki, to zdecydowanie przegrywają dziś Dziennik i Fakt. Dziennik za zabawę w sędziego nad otwartą trumną. Tytuł “Åšmierć z korupcją w tle” wyraźnie sugeruje, że Barbara Blida była wplątana w korupcyjną aferę, czego jeszcze żaden sąd nie udowodnił! i świetnie wpisuje się w stylistykę tytułów dawnego “Życia”, takich jak “Wakacje z agentem”. Fakt przegrywa za Sim City na okładce – są jednak tematy, do których takie komputerowe animacje trochę nie pasują – i beznadziejny tytuł w formie pytania. Akurat w tym wypadku pytań jest dużo. To czego potrzeba – to odpowiedzi.

Wygrywa Gazeta Wyborcza. Długo zastanawiałem się, czy nie przesadziła dając na okładkę dwa tematy o śmierci (oprócz tragicznego wypadku Barbary Blidy na coverze jest też duże zdjęcie z pogrzebu Borysa Jelcyna). Ostatecznie jednak uznałem, że środa przyniosła takie właśnie informacje i to one powinny być na froncie. GW mogła tylko dać większe zdjęcie B. Blidy.

Super Express dał na czoło krótkie informacyjne impulsy i pełen emocji tytuł. Dlatego w pełni zasługuje na wyróżnienie.

25
kwi
07

Sprawa posła Geremka

20070425-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

20070425-super-express-fakt.jpg

Gazeta Wyborcza i Dziennik mają ten sam temat na coverze. Tym razem zdecydowanie wybieram cover GW. Robię to z trzech powodów:
1. Geremek prawdopodobnie nie stracił jeszcze mandatu europosła, co wszem i wobec ogłasza Dziennik. W tym wypadku przekonuje mnie argumentacja GW, że to przewodniczący europarlamentu ogłasza wygaśnięcie mandat europosła – a nie strona polska.
2. Sam Dziennik pisze, że dopiero “po weekendzie majowym marszałek Sejmu powinien ogłosić, że mandat posła, który nie złożył oświadczenia – w tym wypadku Geremka – wygasł”. Pokornie pytam – jak ma się do tego tytuł czołówki?
3. I na koniec Dziennik podpisuje fotkę na okładce tak: “Bronisław Geremek w 2006 roku w Strasburgu”. LOL. Hm, od czterech miesięcy mamy już rok 2007. W dodatku ta fotka to typowy portret. Więc po co pisać, że ze Strasburga. Przecież kompletnie tego nie widać. No i na koniec, to zdjęcie jest w ogóle nie potrzebne. Bo twarz Geremka każdy zna. No chyba, że… zastosowano tu socjotechnikę polegającą na przedefiniowaniu wizerunku i próbie zakodowania u odbiorcy nowego komunikatu – widzisz tę twarz! więc zapamiętaj! on stracił prawo do bycia europosłem! Tyle tylko, że prawdopodobnie Geremek tego prawa jeszcze nie stracił. Co pokątnie stwierdza zresztą sam Dziennik (patrz punkt 2.)

Rzeczpospolita powaliła mnie natomiast czołówką na temat gangstera Nikosia i jego związków z bezpieką. Ciekawe czy podchwycą ją dzisiejsze Wiadomości? Co pewien czas pojawiają się w nich takie właśnie historie z cyklu “mówią wieki” – o tym jaki to zły był poprzedni system.
Owszem. Zły był. Ale ile można o tym samym. Oj, można, można. Igor Janke opatrzył tę historię takim komentarzem: “Niestety, ta opowieść nie skończyła się wraz z upadkiem PRL. W wolnej Polsce w strukturach państwowych wszak wciąż pozostali częściowo ci sami ludzie. Nowe państwo nie pozbyło się garbu brudnej przeszłości. Nie potrafiło? Nie chciało? A może zlekceważyło zagrożenie?” I wszystko jasne. A kto nie rozumie, ten trąba.

Jeśli chodzi o tabloidy wybieram SE. Przede wszystkim dlatego, że nie rozumiem czołówki Faktu o inspektorze – postrachu drogowców. Co on właściwie robi? Straszy robotników? Tytuł powinien być informacyjny, interesujący bądź kontrowersyjny? Powinien być jak zaczepny granat. Wszyscy powinni zwrócić na niego uwagę. Ten taki nie jest.

24
kwi
07

Bliźniaki

2007_04_24-gazeta-wyborcza-rzeczpospolita-dziennik.jpg

2007_04_24-super-express-fakt.jpg

Okładki polskich tabloidów i dwóch największych dzienników są dziś do siebie bliźniaczo podobne. Można by je pokazywać studentom dziennikarstwa i prosić o znalezienie pięciu różniących je szczegółów. W Dzienniku rzuca się w oczy brak reklamy totolotka. Co ciekawe ten sam szczegół różni też okładki SE i Faktu. Dlatego zwycięzcą wszechwag zostaje dziś Rzeczpospolita. Za ciekawy temat na okładce: “Fiskus wyśledzi zarobki polaków za granicą”. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego polski fiskus stara się opodatkować ludzi pracujących za granicą. Zresztą kwestię podwójnego opodatkowania uważam za najlepszy przykład na opresyjny charakter państwa. Jeśli ma to być sposób na załatanie dziur w budżecie, to nasz fiskus powinien pójść krok dalej i opodatkować np. Niemców. Przecież oni też nie mieszkają nad Wisłą a w dodatku zarabiają całkiem niezłe pieniądze.

Tabloidy rozczarowały mnie jeszcze z jednego powodu. Nie dały na okładkach informacji o śmierci Borysa Jelcyna. A mogły przy tej okazji przypomnieć kilka ciekawych historii przez małe “h”- chociaby tę związaną z rokowaniami w sprawie wstąpienia Polski do NATO. Wałęsa i Jelcyn prowadzili rozmowy w tej sprawie. Kiedy Jelcyn osiągnął już odpowiedni stan, Wałęsa podsunął mu do podpisania papiery. Jelcyn podpisał. Następnego dnia chciał wszystko odwołać, ale było już za późno – w świat poszła już informacja, że Rosja zgadza się na wstąpienie Polski do NATO.

23
kwi
07

Szokujące okładki – konkurs

2007_04_23-wprost-mini.jpg

Czekam na propozycję okładek, które was zszokowały. Nie wątpliwie duże doświadczenie w tej dziedzinie mają graficy Wprost. Powyżej przypominam ich trzy “mocne” covery. W tym wypadku słowo mocne oznacza tyle, co mocno przesadzone. Za ten pierwszy, sąd nakazał tygodnikowi przeprosić Lwa Rywina. Linki dodane do komentarzy będą mile widziane.

23
kwi
07

Zdradzona Doda

2007_04_23-dzienniki-mini.jpg

2007_04_23-tabloidy-maly.jpg

Nie od dziś wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak więc nie dziwi mnie, że Gazeta Wyborcza poświęciła prawicowemu Sarkozy’emu tylko podpis pod zdjęcie, a Dziennik i Rzeczpospolita dały mu wielkie czołówki na okładkach. Ciekawe, czy jeśli wbrew sondażom francuskie wybory wygra socjalistka Royal, sytuacja się odwróci.
Mimo wszystko wybieram GW i jej temat o zasadach obsadzania stanowisk w KRUS. Bo jest z naszego podwórka. Bo to własny temat Gazety. A takie tematy trzeba doceniać.
Oprócz tego Rzeczpospolita dostaje plus i minus za tekst, który znalazł się pod czołówką ” Sarkozy prowadzi prawicę do zwycięstwa”. Chodzi artykuł i infografikę o tym, że 40 procent Polaków ciągle nie wie, kto dokonał zbrodni katyńskiej! Plus za to, że to świetny temat doskonale pasujący na jedynkę. A minus za to, że nie jest czołówką, która o wiele lepiej sprzedałaby ten numer, niż obecny we wszystkich serwisach Sarkozy.

Jeśli chodzi o tabloidy, to zdecydowanie wygrywa Fakt. Bo lepiej wyeksponował temat numer jeden. I nie jest to sprawa francuskich wyborów ani tajemniczej listy posła Borysiuka. Otóż Doda się rozwodzi. Podobno Radosław ją zdradził. To straszne. To obrzydliwe. To niesamowicie ciekawe. Cała Polska zadaje sobie teraz pytanie – z kim do cholery można zdradzić Dodę? Zakładam się, że wkrótce poznamy odpowiedź. Ă…?owcy bieliźnianych newsów z pewnością są już na tropie. Tak więc czekam na czołówkę w SE lub Fakcie z wielkim tytułem: “To z nią Radek zdradził Dodę!”. Wygra ten tabloid, który opublikuje ją pierwszy.

21
kwi
07

Maskotka Euro 2012

2007_04_21-dzienniki-mini.jpg

2007_04_21-tabloidy-maly.jpg

Zwycięzcą boju jest po raz pierwszy Rzeczpospolita. Bo dała newsa, że Bush przyjedzie do Polski na rozmowy o tarczy antyrakietowej. Przy tej okazji informuję o istnieniu pewnej strony, która zapewne jest obowiązkową zakładką w przeglądarkach wszystkich przeciwników amerykańskiego prezydenta:
http://www.planetdan.net/pics/misc/georgie.htm

GW odpadła natomiast za tytuł “Prezydent i wykształciuchy” (bo przewidywalny, nudny, ograny) a Dziennik poległ z powodu zdjęcia, które nawet w Muratorze miałoby problemy z wejściem do numeru.

Fakt wygląda dziś jak Detektyw. Dlatego wybieram SE. Nie z powodu czołówki (to zdjęcie Marka Jurak widzę już po raz enty), tylko z powodu tematu maskotkowego. Jak na razie kaczuszka to zdecydowany faworyt na maskotkę Euro 2012.

20
kwi
07

Przełamanie euroeuforii

2007_04_20-dzienniki-mini.jpg

2007_04_20-tabloidy-maly.jpg

Krótko. Dziennik wybrał na okładkę szokujący temat o próbie ograniczenia kobietom dostępu do porodów przez cesarskie cięcie. To rzeczywiście mocne otwarcie i dobre przełamanie euroonanizmu. Czołówki GW i Rzeczpospolita – z racji tematu – wydają się w tym układzie lekko wczorajsze.

SE mnie nie powala, ale przynajmniej nie promuje na swoim coverze kary śmierci. Fakt dodatkowo wyłożył się na kolorze. Czerwonowłosych Wiśniewskich ustawił na czerwonym tle i to wszystko opatrzył wielkim czerwonym tytułem. W rezultacie tego na okładce mamy czerwoną plamę.
Mógłbym to jakoś przeboleć, gdyby nie czarny tytuł zapowiadający materiał o matkach, które zabiły swoje dzieci – “Åšmierć dzieciobójcom”. Ten tytuł znalazł się tuż nad głowami piosenkarzy. A ponieważ jestem przyzwyczajony do czytania od lewej do prawej i z góry na dół, to patrząc na front Faktu miałem następujące podprogowe skojarzenie: No to ładnie. Wiśniewscy zabili dzieci.