Dzisiejsze okładki to świetne przykłady na to, że duże wyraziste zdjęcia lub ilustracje najlepiej ustawiają cover. Pionowe foty w Gazecie Wyborczej i Rzeczpospolitej są bardzo symboliczne i plastyczne. Tytuł w GW do szczytu NATO jest krótki i mocny. Niestety, cała pierwsza szpalta to przydługi wstęp. To zniechęca do czytania. Dopiero w drugiej szpalcie tekstu czai się prawdziwa niespodzianka. Otóż okazuje się, że na szczycie Lech Kaczyński zamiast doprowadzić do pojednania z Niemcami znowu zdenerwował Berlin – tym razem nawiązaniami do przyjęcia RFN do NATO. Naprawdę szkoda, że o tej wpadce nie ma informacji w tytule i podtytule.
W RZ mamy natomiast to, co zwykle, czyli dobry temat i tytuł, który “nie grzeje”. A wystarczyło pójść drogą tabloidu i wrzucić: “Skrzyżowano człowieka z krową”. Ależ byłby to kontrast do pionowego obrazu zakonnicy trzymającej zdjęcie papieża. Jacek Kurski byłby z takiego kolażu po prostu dumny. Wiem, przesadziłem, to by nie przeszło, ale nie mogłem się oprzeć, kiedy zobaczyłem zestawienie tych dwóch tematów na jedynce RZ.
Zdjęcie z obchodów rocznicy śmierci papieża w Dzienniku nie ma sensu (malutki ciemny znaczek pocztowy). Powinno być większe. Na szczęści tę okładkę trzyma infografika, która wydaje się na tyle atrakcyjna, że czytelnik może skusić się na kupienie DZ. Konia z rzędem temu, kto zrozumiał wczoraj specjalistów i sam doszedł do tego, jakie były przyczyny katastrofy CASY. Infografika do tego tematu to dobry pomysł.
Super Express mnie ujął nawiązaniem do akcji Faktu - “Piją za nasze!” Tytuł “Wozi się jak szejk” brzmi nawet podobnie do “Wozi się za nasze”. F zagrał po bandzie. Sam 1 kwietnia zrobił żart, który mógł zdenerwować kibiców. Ale… dzisiejsze zagranie chwyci. F staje się w ten sposób rzecznikiem praw emerytów i oni to kupią. Więc punkt dla tabloidu za dobrą socjotechnikę.






Dawno się tak nie ubawiłem, patrząc na front poważnej gazety.













Najnowsze komentarze